Podziemny Świat Labiryntów Tygrysa +3

S7: Gorąca para

Drużyna zebrała się nad zmasakrowanym ciałem Samuela. Silius przyklęknął przy nim, przetrzepał kieszenie trupa w poszukiwaniu monet, po czym położył jedną z nich na bladych ustach trupa, a resztę sobie zatrzymał, wraz z paroma innymi rzeczami. Barbarzyńca przekazał Norze naszyjnik jej matki, który, jak się okazało, Sam ukradł. Nora była zdziwiona, że złodziej nie sprzedał go, póki mógł, jednak nie pałała jakimś specjalnym gniewem. Sylanna jednak, z niejasnych powodów, postanowiła uciąć głowę Samowi, skurczyć ją do wielkości mieszka, za pomocą jakiegoś szybkiego rytuału, po czym przypięła jak trofeum do pasa.

https://princessofpavement.files.wordpress.com/2012/08/beetlejuice-beetlejuice-the-movie-1081504_848_477.jpg?w=500

Nie było czasu, ani warunków na sensowny pogrzeb, trzeba było bowiem dowiedzieć się, co stało się z Klanem Niedźwiedzia. W miejscu, w którym znajdowała się drużyna, jaskinia rozgałęziała się. Jedna droga, zdecydowanie krótsza, kończyła się drzwiami, druga zaś ciągnęła się niewiadomo gdzie. Nora wysłała Suskiego do drugiej, podczas gdy Silius sprawdzał drzwi. Okazało się, że są zamknięte. Otworzył je więc pierścieniem, który znalazł przy Samuelu. Choć magiczny pierścień zadziałał na mechanizm zamka, to sam rozpłynął się w powietrzu. Silius usłyszał przez drzwi czyjeś pełne strachu westchnięcia, więc niemal wyważył drzwi, wchodząc do środka.

http://img.pandawhale.com/151477-cat-walking-away-from-explosio-gClG.jpeg

Barbarzyńca wszedł do niedużej sali lochu, ledwo oświetlonej dwiema pochodniami. Na środku sali kulili się członkowie klanowej Rady Starszych wraz z jarlem klanu. Potężni barbarzyńcy z północy wyglądali jak roztrzęsione kule mięśni, próbujące zapaść się w sobie. Oprócz nich, w pomieszczeniu była jeszcze jedna osoba, siedząca spokojnie w kącie sali. Owinięta w skóry, połyskująca w blasku płomieniu koralikami i kamieniami, w stronę drzwi patrzyła matka Siliusa, szamanka Klanu Niedźwiedzia. Kobieta uśmiechnęła się lekko, gdy rozpoznała syna, który z miejsca podbiegł do niej, by sprawdzić, czy nic jej nie jest. Z krótkiej rozmowy wyszło, że Klan został zaatakowany przez armię nieumarłych, prowadzoną przez barbarzyńcę z nieokreślonego klanu. Z nieumarłymi, noszącymi znaki innych klanów, nie dało się walczyć. Ojciec Siliusa zginął i został zmieniony, jak wielu innych. Tych, których oszczędzono uprowadzono do twierdzy, w której właśnie się znajdowała drużyna, wraz z całą armią nieumarłych. Silius rozkazał swoim uciekać na południe, ratować się i nie zwracać uwagi na innych. Oddał też jarlowi jego topór i poprosił, by opiekował się jego matką, po czym wszyscy jeńcy wyruszyli w drogę, wychodząc przez jaskinię, z której dopiero przyszli bohaterowie.

http://img10.deviantart.net/c9a0/i/2013/216/f/9/shamaness_by_zsuccubus-d6gmnh9.jpg

W międzyczasie Suski wrócił ze zwiadu, niestety niezbyt owocnego. Silius rozejrzał się po pomieszczeniu i dostrzegł ukryte przejście. Kazał iść przodem Aaronowi, by oświetlał drogę, sam szedł drugi, a za nim Sylanna i Nora. Przejście było ciasne, kamienie mokre i omszałe. Aaron w końcu dotarł do końca korytarza. Drużyna zatrzymała się, bowiem zza ściany dobiegały czyjeś głosy. Silius otworzył skrycie tajne przejście.

Oczom barbarzyńcy ukazała się Wielka Sala zamku, w której wszędzie walały się zniszczone totemy nieistniejących klanów. Na środku sali, stał wielki namiot ze skór, przy którym, odwrócone tyłem do Siliusa, stały dwie osoby. Potężny barbarzyńca, większy nawet od Siliusa, odziany w pancerz z różnych pancerzy, jakby poskładany z kawałków oraz coś, co na pierwszy rzut oka wyglądało na piękną kobietę, gdyby przymknąć oko na kozie nogi i parę rogów. Postacie rozmawiały ze sobą o kocie, którego zauważyła kobieta o nadnaturalnie pięknym głosie. W pewnym momencie kobieta wyszła z sali, a wtedy Silius zaszarżował na barbarzyńcę, dobywając miecza. Olbrzymi barbarzyńca w dziwnej zbroi odwrócił się i również dobył miecza, jednak nim Silius znalazł się w zasięgu zwarcia, mężczyzna kopnął Siliusowi w twarz kawałek totemu, ogłuszając go na chwilę, po czym dopadł do niego, powalił i zaczął okładać pięściami, równocześnie pytając, kim jest intruz. Wtedy Sylanna wystrzeliła we wroga z kuszy, ten jednak złapał bełt w powietrzu i znowu zapytał, kim są intruzi, trzymając Siliusa za brodę.

https://i.ytimg.com/vi/OK5wRNPj2tk/maxresdefault.jpg

Silius wykorzystał chwilę nieuwagi przeciwnika, by go zmostować i przerolować, po czym sam trzasnął go parę razy pięściami. Wtedy, przygniecionemu do ziemi barbarzyńcy, oczy dosłownie zapłonęły. Barbarzyńca zrzucił z siebie Tryumfatora z nadludzką siłą. Sylanna zdążyła jeszcze przemienić się w Yeti, nim przeciwnik ujawnił, kim był naprawdę – Gorgolothem, demonem wojny z 9. kręgu piekieł. W miejscu barbarzyńcy nie było już więc nadludzko wielkiego wojownika, a naszpikowana kolcami, płonąca bestia o sztyletach z dziwnego metalu w miejscu szponów.

http://vignette3.wikia.nocookie.net/diablo/images/3/3a/Diablo_Diablo_III_full_body.PNG/revision/latest?cb=20120513133435

Bestia zamachnęła się na Siliusa, ten jednak dał radę zrobić unik i z półobrotu ciął demona po łapie. Miecz odciął ramię bestii, które eksplodowało, stawiając Siliusa w płomieniach. Sylanna rzuciła się na wroga, dając radę zwinnie obalić kilkukrotnie większego przeciwnika. Nora dobyła w miedzy czasie rzutkę, którą znalazła przy Samie i już zamachiwała się do rzutu, gdy ktoś złapał ją od tyłu za rękę. Chwyt był równocześnie przyjemny i bolesny, łowczyni równocześnie czuła mrowiący dotyk wyjątkowo gładkiej skóry oraz kłucie wbijających się w ciało pazurów. Odwróciła głowę, by spojrzeć, kto ją złapał. Nora miała za sobą sukkuba, którego twarz ułożona była równocześnie w najpiękniejszy i najpaskudniejszy uśmiech, jaki półelfka w życiu widziała. Sukkub syknął nagle przeszywająco, a w powietrzu uniósł się zapach palonego ciała, gdy ognisty pocisk Aarona trafił demonicę w plecy.

https://www.jeuxvideo-live.com/wallpapers/59995/3254/the-witcher-3-wild-hunt-v62-3254-600.jpg

Silius przetoczył się po kamiennej posadzce, by ugasić płomienie, po czym chciał uderzyć mieczem w drugą łapę demona. Ten jednak był szybszy. Potężny cios szponiastej łapy cisnął w bok barbarzyńcą, a ciągnący się za nim rozbryzg krwi jakby przeciął materię rzeczywistości, a z otwartego portalu wyleciały trzy pomniejsze demony i poczęły krążyć wokół swego pana. Sylanna odpuściła chwyt, by spróbować zranić pazurami bestię, jednak jej magiczna ochrona była zbyt silna. Gorgoloth zrzucił z siebie druidkę, która w locie zmieniła się z powrotem w człowieka i wylądowała miękko na ziemi. Tymczasem Aaron ponownie cisnął ognistym pociskiem w sukkuba, jednak nie uczynił większej krzywdy piekielnej istocie. Dało to jednak czas Norze, by dobyć miecza i spróbować zranić potwora. Demon uskoczył jednak gibko, przez co ostrze ledwo zahaczyło o kruczoczarne włosy.

https://i.imgur.com/UGLxbbG.png

Silius podniósł się z posadzki i, pomimo ran, ponownie spróbował zaatakować demona szaleńczą szarżą. Niczym nie skrępowany demon zamachnął się, po czym przebił szponiastą łapą nacierającego człowieka.

Gdy Silius otworzył oczy, znajdował się na lodowym pustkowiu, a przed sobą miał wielki, czarny namiot, przed którym stała wysoka postać w czerni, z zaszytymi ustami. Postać pokręciła powoli głową, a pod Siliusem zapadł się lód. Barbarzańca spadł w otchłań.

http://cdn.history.com/sites/2/2013/03/Seer-Cinemagraph.gif

Sylanna rzuciła się na demona jako wilk, jednak jej kły ześliznęły się po pancerzu Gorgolotha, który ponownie cisnął nią przez salę, a ona ponownie zmieniła się w locie i wylądowała ze zwierzęcą gracją na kamieniach. Aaron jeszcze raz strzelił kulą ognia w demonicę, Nora ponownie cięła, ponownie chybiając.

https://i.imgur.com/H6M9h1y.jpg

Nagle drzwi do sali otworzyły się z hukiem, a do środka wleciało rozsypujące się truchło nieumarłego, który kompletnie zmienił się w pył, nim dotknął ziemi. Tuż za trupem, do sali wpadła wysoka postać, mająca w sobie coś z posągu. Wojownik biegł z ogromną prędkością na demona wojny, dołożył drugą rękę do rękojeści broni, wyskoczył wysoko w powietrze, używając miecza jako przeciwwagi, zwinął się w salcie i spadł na Gorgolotha, wyprowadzając potężny cios, po którym salę wypełnił ogłuszający ryk i oślepiający rozbłysk magicznej eksplozji. Błękitna, haraldyczna peleryna wojownika stanęła w płomieniach, a pomniejsze demony ruszyły na niego. On znowu zwinął się i jednym, szerokim cięciem zniszczył wszystkie trzy istoty, gasząc równocześnie płomienie.

http://abload.de/img/artorias4duuvb.gif

Rozgniewany śmiercią kochanka sukkub strzelił strumieniami płomieni w Norę i Aarona. Łowczyni dała radę zrobić unik, jednak chłopak oberwał. Sylanna spróbowała strzelić z kuszy w demonicę, jednak nie trafiła. Nora wykorzystała dystans, by cisnąć nożem w sukkuba. Demonica zasyczała z bólu, gdy rzutka wbiła jej się pod obojczyk. Sukkub wyciągnął ostrze z ciała i cisnął nim na podłogę, po czym dostrzegł pędzącego w jego stronę wojownika o orlim hełmie. Wypalił w jego stronę kulą ognia, on jednak uniknął jej zwinnym krokiem w bok i obrotem, po którym ciął po skosie z góry, rozcinając potwora na pół od ramienia po biodro. Górna część pięknej demonicy zsunęła się na podłogę, po czym ciało całej bestii zaczęło skwierczeć i parować, aż zmieniło się w coś dużo mniej atrakcyjnego, a dużo bardziej przypominającego suszoną wołowinę, nim całkowicie nie rozwiało się jak popiół.

Rycerz zarzucił miecz na ramię, zatrzymał się w posągowej pozie i obserwował z cienia orlego hełmu, jak wojowniczki odnajdują swojego towarzysza w namiocie wroga. Silius żył.

http://cdn.quotesgram.com/img/23/96/706531700-893381_552979291436199_945621015_o.jpg

Comments

Jaggred Sietnik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.