Podziemny Świat Labiryntów Tygrysa +3

S4: Magowie i pijany mamut

Po wyjściu z portalu w jaskini, pięcioro magów zapłaciło nam zgodnie z umową i stwierdziło, że nie jesteśmy już potrzebni. Nim Sam zaczął dyskretnie przepytywać magów, co kombinują, do jaskini wpadło 30 żołnierzy KWK. Po krótkiej wymianie zdań okazało się, że Wielki Książę zdelegalizował gildię magów i kazał aresztować magów. Magom się to nie spodobało, więc 30 żołnierzy zmieniło się w 30 posągów żołnierzy.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ef/Terracotta_army_5256.jpg/400px-Terracotta_army_5256.jpg

Przez tę wymianę zdań, Sam miał jeszcze więcej pytań, więc zacząłem je zadawać. Magowie nie chcieli odpowiadać, bez gwarancji lojalności, więc wzięli Norę na zakładnika. Po tym, pewni swego, zaczęli chętnie rozwiewać wszelkie wątpliwości imperialnego szpiega, bowiem w sumie potrzebowali naszej pomocy w pewnym rytuale. Był tylko jeden problem – rytuał osłabiłby władców wszystkich państw, którzy byli awatarami bogów, bowiem odciąłby ich od Astrala. Przez wszystkich, magowie mieli na myśli także Boga Imperatora, któremu służył Sam.

https://i.imgur.com/dlsbC9h.png

Sam nie dał po sobie poznać, że już planuje morderstwo wszystkich magów i zadawał kolejne pytania. Rytuał, który magowie planowali, miał polegać na zniszczeniu tej i pięciu podobnych jaskiń, rozrzuconych po całej krainie. To powinno całkowicie osłabić wszystkie awatary, chociaż magowie i tak nie byliby pewni, jak taką istotę zabić, ale według pewnej legendy komuś już się to udało, więc byli dobrej myśli. Sam natomiast był dobrej myśli, co do planu morderstwa pięciu najpotężniejszych magów w księstwie. Agent zapytał ich, co chcą osiągnąć przez zabójstwo władców wszystkich państw. Ci stwierdzili, że nie chcą wojen i, jeśli to wszystko, to chcieliby się przygotować do odprawienia rytuału przed północą. Sam uznał, że to wszystko, a na odchodne jeszcze na wszelki wypadek wlał w skamieniałego dowódcę oddziału Złoty Korzeń, licząc, że może mu to pomóc w zamachu.

http://art.kracov.org/gameart/doom/doompentagram2.jpg

Silius natomiast miał inne plany co do kamiennych żołnierzy. Wraz z Sylanną wyniósł z jaskini 20 figurek i ułożył je w wysoką wieżę. Jedyny problem był taki, że Syalnnie coś nie wyszło, nie mogła z powrotem zmienić się do ludzkiej formy. To jednak nie przeszkadzało Siliusowi w zorganizowaniu imprezy.

https://barbsfitu.files.wordpress.com/2014/07/447390_jenga_board_gameoop-1.jpg

Impreza wyszła średnio, ale i tak dobrze, jak na wioskę, którą dopiero co ewakuowano. Gdy Silius i mamut się upijali, Sam czekał na północ i zbierał plotki. Udało mu się dowiedzieć, że śledztwo dotyczące wybuchu w Pambu nadal jest nierozstrzygnięte, północno-wschodnia rubież księstwa została otwarcie zaatakowana przez siły Imperium, a gildia magów faktycznie została oficjalnie zdelegalizowana. Mamut pił z Siliusem, aż się upił. Wielkie, włochate zwierze postanowiło zatańczyć pogo z domami w wiosce, zmieniając je w ruiny, co niezmiernie bawiło barbarzyńcę. Mamut wyszedł w końcu ze wsi na pola i zaczął tarzać się po ziemi.

http://pliski.com/en/wp-content/uploads/dancing_mammoth.gif

W końcu nastała północ, co obwieściło pohukiwanie sów i ponowna przemiana Syllany w człowieka. Gdy Silius zaniósł pół przytomną druidkę z powrotem na imprezę, Sam wymknął się niepostrzeżenie i skierował ku jaskini, w której byli magowie. Szpieg zakradł się do głównej sali jaskini, gdzie trwał rytuał. Pięciu magów w transie lewitowało w powietrzu, gdy między nimi unosiły się barwne wstęgi magii, które zbierały się ostatecznie w naszyjniku, unoszącym się nad kryształową bramą w jaskini.

https://media.giphy.com/media/V4SCbaD5wlyFi/giphy.gif

Sam czuł, że jest jakiś sposób, by odczarować żołnierzy, ale nie miał na to czasu, zaczął więc próbować działać standardowo – spróbował poderżnąć gardło najważniejszemu z magów. Były tylko dwa problemy – sięgnął jedynie do brzucha, a mag miał na sobie całą masę zaklęć ochronnych, od których nóż szpiega dosłownie się odbił. Szpieg zastanowił się chwilę. Miał właśnie przed sobą rytuał, który mógł zaszkodzić Imperatorowi, za którego ślubował oddać życie. Nie był jednak w stanie bezpośrednio zaszkodzić magom, wiedział jednak, ze musi to wszystko przerwać. Wyjął więc nóż do rzucania, wycelował i cisnął nim w skupiający w sobie magiczną energię naszyjnik, spodziewając się magicznej eksplozji, która zniszczyłaby całą jaskinię.

https://68.media.tumblr.com/fc0268b9b6e1140b7787b2f4c45eb480/tumblr_o3t4ew735a1ui0aqjo1_500.gif

Do tej jednak nie doszło. Nóż trafił w naszyjnik, wytrącając go z centrum magii, jednak nie spowodowało to eksplozji, za co Sam podziękował w duchu Imperatorowi. Zamiast tego, magia zaczęła zbierać się w tympanonie bramy, która poczęła powoli otwierać się. Magowie przebudzili się nagle, jednak zdawali się sparaliżowani strachem. Gdy brama w końcu się otworzyła, czarodzieje spadli na ziemię, kompletnie pozbawieni sił. Najpotężniejszy zdążył jeszcze nazwać Samuela głupcem, gdy z bramy wyszło sześć świetlistych istot, które zdekapitowały osłabionych magów i otoczyły Sama. Nie zabiły go jednak, bo nie wyczuły w nim magii. Zamiast tego, zaczęły z nim rozmawiać. Choć herezjometr Rybaka właśnie wyszedł poza skalę, szpieg zachował spokój i z wpojoną gorliwością powiedział astralnym istotom, komu służy. Te powiedziały mu, że służy bardzo złym siłom, bogu wygnanemu przez radę bogów, pożeraczowi światów. Sam wysłuchał istot, jednak pozostał sceptyczny wobec czegoś, co według jego przełożonych powinno zostać potraktowane młotem bojowym. Istoty następnie przeszły z powrotem przez bramę, która zamknęła się za nimi, po czym cała jaskinia zaczęła się walić. Sam chwycił jeszcze przesycony magią amulet i uciekł.

http://www.instytutnoble.pl/wp-content/uploads/2013/06/ausser-irdisch.jpg

Agent ledwo opuścił tunel, gdy ziemia za jego plecami tąpnęła z hukiem, a wieża ze strażników zawaliła się. Sam wrócił jakby nigdy nic na imprezę, która po jakimś czasem przygasła i wszyscy udali się na spoczynek.

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51NEBPHiLjL.jpg

Sylanna miała sen, w którym unosiła się wysoko jako ptak i czuła cierpienie przyrody. Mogła zobaczyć pięć kolumn światła, rozsianych po lądzie oraz mrok, zbierający się na północy. Nagła poczuła ból i zaczęła spadać, jednak przebudziła się, nim uderzyła o ziemię.

http://wallpapersdsc.net/wp-content/uploads/2016/10/Falcon-High-Definition.jpg

Następnego dnia obudziliśmy się, by dowiedzieć się, że nie ma ani śniadania, ani zielarki, ani, co gorsza, Nory, która została gdzieś teleportowana przez magów. Ponieważ wszyscy magowie zginęli, musieliśmy sami ją znaleźć. Sam uznał, że najprawdopodobniej przenieśli ją do siedziby gildii w stolicy KWK. Wyruszyliśmy więc. Podróżowaliśmy na mamucie, droga była spokojna. Musieliśmy jedynie raz zatrzymać się w mieście handlowym Mylato, gdzie uzupełniliśmy zapasy i kupiliśmy trochę nowego sprzętu. Podróż zajęła nam kilka tygodni, a na szlaku widać było oznaki trwającej wojny, pokroju transportów broni, przemarszów oddziałów i konnych patroli, które jednak z jakiegoś powodu nie zwracały uwagi na niedźwiedzia jadącego na mamucie, uznając go zapewne za bardziej epicką wersję białych myszek, które lubiły pokazywać się po garnizonowym bimbrze.

http://www.aljazeera.com/mritems/Images/2016/12/6/4d648b71a88643e5b85be767b80ad62a_18.jpg

Dotarliśmy w końcu do stolicy, po czym przeszliśmy ciasnymi, brudnymi uliczkami dzielnic biedoty do muru, otaczającego bogate centrum stolicy. Strażnicy nie chcieli nas wpuścić, jednak Sam powołał się na Leopolda Worda, szefa miejscowego gangu, dzięki czemu jednak wpuszczono nas do centrum stolicy. Odnaleźliśmy szybko siedzibę gildii magów, która obecnie wyglądała jak zwykła, zabita deskami kamienica. Z wyjątkiem gargulca, siedzącego nad wejściem. Gdy Sam podszedł do drzwi, gargulec spojrzał na niego i zapytał o hasło. Sam wycofał się i przyjrzał gargulcowi, po czym doszedł do wniosku, że powinien być w stanie przeciążyć i zresetować go za pomocą amuletu, który zabrał z jaskini. Dał amulet Siliusowi, który chciał uderzyć nim gargulca, jednak nim dotknął kamienia, doszło do jasnego rozbłysku, po czym strażnik wejścia zapytał o nowe hasło. Silius podał nowe hasło, a Sam podszedł do drzwi. Gdy gargulec ponownie zapytał go o hasło, ten wypowiedział je: Silius Tryumfator.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/11/f0/03/11f0036812ad9cbdcd318f0a1d7f1819.jpg

Weszliśmy do środka. Wnętrze nie wyglądało jak typowa, zabita dechami kamienica, a raczej świeżo posprzątany pałac, jednak kompletnie opustoszały. Silius spróbował nawoływać Norę, ale odpowiedziało mu tylko echo. Nagle jednak zaskrzypiały drzwi, a Sam rozpoznał kroki Zaproka. Po chwili mało przyjemnej rozmowy, krasnolud zgodził się zaprowadzić nas do pokoju Nory. Otworzył odpowiedni drzwi z wahaniem. Siliusowi coś nie podobało się w magu, więc postanowił go obezwładnić, by Sam mógł go przesłuchać. Sylanna wyczuła, że krasnolud tak naprawdę nie jest krasnoludem. Wtedy Zaprok wyrwał się z wściekłością z uścisku Siliusa, ten zaś odpycha go i chce ciąć mieczem, jednak nie zauważa, że na dłoniach ma szlam, z którego składa się istota, udająca Zaproka, przez co miecz wyślizguje mu się z ręki, odsłaniając barbarzyńcę na atak potwora. To jednak nie przeszkodziło Siliusowi, by chwilę potem zmienić wroga w kałużę, za pomocą pożyczonej od Sylanny kuszy.

http://cdn.bulbagarden.net/upload/thumb/a/a0/088Grimer.png/250px-088Grimer.png

Po tym Sam wszedł do pokoju, jednak nie zauważył dość mało wyszukanej pułapki, przez co zrobił kulą ognia w klatę. To jednak nie przeszkodziło nam w obudzeniu Nory. Nie było jednak czasu na świętowanie – przez okno dostrzegliśmy, że połowa zewnętrznego pierścienia miasta płonie.

https://lostcityoflondon.files.wordpress.com/2013/11/cropped-fire-of-london-painting-narrow-crop.jpg

Comments

Jaggred Sietnik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.