Podziemny Świat Labiryntów Tygrysa +3

S6: Gildia Magów, Sam Shady i Mroźna Północ

Po zmartwychwstaniu Sama i zlootowaniu imperialnych agentów, młody chłopak zaczął prowadzić nas do części miasta, która dopiero co płonęła. Pożar kończył się, choć w powietrze nadal wypełniał ostry zapach dymu. W trakcie drogi Silius dowiedział się, że chłopak ma na imię Aron i zapytał go, dokąd nas prowadzi. Chłopak nie odpowiedział, za to dotknął jakiejś cegły, która schowała się, a ściana budynku otworzyła się, odsłaniając schody w dół.

https://1.bp.blogspot.com/-TyfhYk2vFhM/VNBNNdlazzI/AAAAAAAAHv8/iWH_2X9n8VM/s1600/diagon%2Balley%2Bentrance.gif

Zeszliśmy po schodach, ściana zamknęła się za nami. Dowiedzieliśmy się, że idziemy do gildii magów, po czym Silius zaczął śmiać się z zamiłowania magów, do robienia wszystkiego pod ziemią. Na końcu schodów były drzwi, przez które przeszliśmy do wielkiej sali. W sali krzątało się mnóstwo ludzi w różnobarwnych szatach. Sala była czysta i oświetlona pochodniami, zamocowanymi między licznymi drzwiami do bocznych pomieszczeń, przy czym tylko jedne były zamknięte. Aron wskazał na jedno z otwartych przejść, mówiąc, że tam przebywają uzdrowiciele. Sam i Silius z miejsca skierowali się ku wskazanemu wejściu. Sylanna i Nora natomiast poszły za Aronem, ku zamkniętym drzwiom. Aron zapukał, drzwi otworzyły się. W środku było pięcioro magów, stojących wokół wielkiego płomienia. Magowie patrzyli dziwnie na dziewczyny, ale uspokoili się, gdy Aron zapewnił ich, że są z nim. Chłopak dał magom klucz-tablicę, ci się ucieszyli, po czym kazali zostawić się w spokoju.

Aron zaprowadził Sylannę i Norę do kuchni, by mogły coś przekąsić. Nora wykorzystała chwilę spokoju, by zapytać o parę rzeczy młodzieńca. Dowidziała się, że chłopak jest „stąd”, jego matka była czarodziejką i mówiła coś, że ojciec był myśliwym. W tym momencie dotarło do nich, że są przyrodnim rodzeństwem i oboje lubią koty. Kot Arona nazywa się Nesi.

https://img.memesuper.com/7c2fc9650340cd06d2bc59565825eef1_-its-family-reunion-time-meme-family-reunion_460-352.jpeg

W między czasie Sam i Silius byli leczeni przez magów, w tym jedną czarodziejkę. Sam z miejsca zaczął ją podrywać, nie licząc się z ryzykiem i ignorując fakt, że magiczka ma męża. „Mąż nie ściana, się przesunie” – to była tylko jedna z niewybrednych uwag byłego agenta. Nie pomagało nawet grożenie kulą ognia.

https://media.giphy.com/media/qP46u7w6VaKpW/giphy.gif

Nagle huk i oślepiające światło wypełniły wnętrze podziemia. Wszyscy zerwali się, by zobaczyć, co się stało. Samowi jednak nie śpieszyło się na tyle, by nie klepnąć po drodze magiczki w tyłek. To było dla niej już za wiele, więc posłała za absztyfikantem kulę ognia. On jednak dał radę jej uniknąć i jeszcze na odchodne puścił oko wkurzonej czarodziejce.

https://media.giphy.com/media/CgqJ2Q1vKJIPu/giphy.gif

Okazało się, że magom udało otworzyć się portal do biblioteki i teraz, zamiast tylnej ściany pokoju za zamkniętymi drzwiami, po horyzont ciągnęły się półki z książkami. Portal jednak szybko został wezwany, po czym magowie zawołali Arona. Poszliśmy za nim i okazało się, że czarodzieje potrzebują pomocy poradzeniem sobie z awatarami bogów. Jest legenda o Argotanie, druidzie z Klanu Niedźwiedzia, który zabił kiedyś bogów. Mają mapę, na której zaznaczone jest położenie grobowca Argotana i chcą, żebyśmy tam poszli i dowiedzieli się, jak to zrobił. Powiedzieli też, że będziemy potrzebowali potężnego druida, ale na szczęście mieliśmy ze sobą Sylannę. Przy okazji Aron ma iść z nami, żeby udowodnić, że nadaje się na maga i by nam pomagać. Mało się nam podoba pomysł brania ze sobą dzieciaka, a Samowi w ogóle mało podoba się to całe zamieszanie z awatarami, ale się zgadzamy.

http://grizzlybk.com/wp-content/uploads/2016/07/trinity-college-long-room-library-dublin-thumb.jpg

Po tym magowie wysłali nas portalem na południowy skraj Mroźnej Północy. Wyruszyliśmy w drogę, prowadzeni przez Siliusa i Sylannę, bowiem nikt nie zna tych terenów lepiej, niż oni. Droga była długa, trudna i mroźna, a my nie byliśmy przygotowani. W górach trafiliśmy na śnieżną panterę z łapą przytrzaśniętą głazem. Sylanna i Silius próbowali jej pomóc, jednak wyszło to średnio, więc Sam przerobił ją z pomocą Nory na futro dla siebie, żeby mniej marznąć. Robiliśmy obóz, rozpaliliśmy ognisko i upolowaliśmy sarnę, po czym wszyscy, z wyjątkiem Sylanny, udali się na spoczynek.

http://wallpapercave.com/wp/p7HRiw3.jpg

W trakcie nocy Sylanna zauważyła 3 sylwetki, idące w śniegu. W ciemności nie była w stanie stwierdzić, kto to, czy jest przyjazny, czy nie, ale wiedziała, że nie jest to nic naturalnego, bo jest za chude. W dodatku w pobliżu odbyła się kiedyś wielka bitwa. Druidka obudziła towarzyszy, po czym uradziliśmy, że Sam spróbuje zagadać wędrowców, a jakby okazali się wrogami, to ich zabijemy. Sam zagadał, jednak w mało przyjazny sposób, bowiem na dzień dobry zaczął wyzywać nieznajomych.

https://68.media.tumblr.com/752822c203864632f56a27dbf61cd0e1/tumblr_ofdaixHc7h1ti61hdo1_400.gif

Silius powiedział Samowi, że to słaby pomysł, wyzywać ludzi na Północy, ale nie było czasu na lekcje dobrych manier, bo wędrowcy rzucili się na nas. Gdy się zbliżyli, okazało się, że problem nie jest głupota Sama, a to, że wędrowcy są nieumarłymi. Wywiązała się walka, w której Aron próbował pomagać, jednak słabo mu to wychodziło. Sam też nie był zbyt pomocny, poza tym, że jednemu z trupów strzaskał żebra. Walka jednak szybko się skończyła.

http://pre06.deviantart.net/f2a0/th/pre/i/2012/301/b/9/draugr_by_satanoy-d5j9f4b.jpg

Przeszukaliśmy wędrowców i okazało się, że w ich ciałach znajdują się kryształy charakterystyczne dla dalekiej północy, używane czasem przez szamanki. Postanowiliśmy przespać się z tą wiedzą i wyruszyliśmy dalej.

W końcu naszym oczom ukazała się siedziba Klanu Niedźwiedzia.

https://db4sgowjqfwig.cloudfront.net/campaigns/151263/assets/685083/orum___ougrack_village_by_petros_stefanidis-d8kb44f.jpg?1484122399

Ale nie wyglądała tak, jak się spodziewaliśmy. Obóz był pusty, namioty poszarpane i nadpalone, drzwi do wspólnego domu wyważone. Wszędzie były ślady walki, kupki pyłu i kości. Widok zniszczonego domu zszokował Siliusa, który z miejsca pobiegł do wspólnego domu, gdzie w razie zagrożenia chowali się barbarzyńcy. W środku nie znalazł nikogo, wszystko było porąbane i poprzewracane, z totemem włącznie, a wielki topór wodza klanu walał się w kącie. Silius zabrał oręż i ruszył ku namiotowi swojej matki-szamanki. W środku nie znalazł nic, poza kawałkiem skóry, na którym runami wypisane było słowo Forteca. Silius powiedział, że musimy natychmiast ruszać do fortecy. Pomysł ten nie spodobał się Aronowi, ale wszyscy go olali. Wyruszyliśmy więc w dalszą drogę, ponownie prowadzeni przez Siliusa.

https://68.media.tumblr.com/6e8cfac8006acba9f08274cd5a73a494/tumblr_nu0k20piFx1tdy0nco1_500.gif

Tym razem droga była jeszcze trudniejsza, zerwała się bowiem śnieżyca. Wiatr był tak silny, że Aron musiał trzymać się barbarzyńcy, by nie odlecieć. Mimo to dotarliśmy do twierdzy, lecz nie mogliśmy wejść do niej przez główną bramę, bowiem lód na jeziorze przed nią zaczął pękać. Silius musiał więc znaleźć zapasowe, tajne, tylne wejście do twierdzy, które prowadziło przez jaskinie.

https://www.nsf.gov/news/mmg/media/images/PF3001_iceweb_h.jpg

Sylanna, jako zwiadowca, powiedziała nam, że w jaskini jest czterech nieumarłych, którzy się nas nie spodziewają i pilnując jakichś zabarykadowanych drzwi. Sam chciał to wykorzystać, ale Silius po prostu rzucił się z mieczem przodków na draugry, które dorównywały mu pod względem siły. Nie interesowali go jednak dwaj tarczownicy, nie interesował go trup z wielkim toporem. Barbarzyńca rzucił się prosto na draugra w futrze białego niedźwiedzia, draugra, który był jego ojcem.

https://i.imgur.com/fPlgmuX.jpg

Tarczownicy zatrzymali jednak szarżę. Silius ciął z półobrotu pod tarczę, lecz nie trafił. Sam rzucił nożem, że wojownik zasłonił się. Nora rzuciła się z mieczem na jednego z tarczowników, lecz ten najpierw przywalił jej tarczą, a potem poważnie ranił ją mieczem. Sylanna zmieniła się w wilka i rzuciła na drugiego tarczownika, jednak nie dała rady przegryźć się przez pancerz, za to zarobiła cios mieczem. Aron strzelił kulą ognia na oślep, trafił w sufit, od którego oderwał się kawał lodu. Bryła spadła prosto między Norę a nieumarłego. Silius wykorzystał zamieszanie, które rozbiło szyk draugrów, by znowu zaszarżować na coś, co było jego ojcem. Barbarzyńca z szaleńczym krzykiem rzucił się na wroga, wybijając mu z ręki broń i wbijając otrzymany od niego w prezencie miecz przodków w splot słoneczny. Miecz jednak wypadł mu z rąk. Równocześnie Sam chciał przeskoczyć nad walczącymi górami mięsa, by zaatakować od tyłu, lecz zahaczył o topór drugiego draugra i spadł prosto przed nim. Nora wykorzystała kawał lodu, by zwiększyć dystans do tarczownika, z którym miała nikłe szanse w walce wręcz, a następnie strzeliła we wroga z łuku, jednak nie wiele dała radę mu zrobić. Sylanna ponowiła atak. Tym razem użarła trupa w piszczel, ale zarobiła potężny cios kantem tarczy w grzbiet, od którego rozjechały się jej łapy. Draugr już zamierzał dobić wilka, gdy nagle eksplodował ogniem. Silius tym czasem dopadł do ojca i gołymi rękoma urwał mu głowę, wraz z kawałkiem kręgosłupa, który z miejsca rozsypał się w proch, tak samo jak reszta wroga. Sam zaatakował najbliższego draugra, lecz potężny cios ręką draugra cisnął nim o ścianę jaskni. Nary strzeliła dwa razy w swojego przeciwnika, zużywając tym samym ostatnie strzały, lecz to, w połączeniu z atakiem Sylanny, wystarczy, bo kolejny nieumarły zmienił się w proch.

https://historiamniejznanaizapomniana.files.wordpress.com/2015/12/draugr.jpg

Sam próbował wstać i ponownie zaatakować, lecz draugr z toporem docisnął go do ziemi. Silius poderwał miecz z ziemi i potężnym ciosem rozpłatał ostatniego wroga na pół. Lecz było już za późno. Draugr zmiażdżył Samowi klatkę piersiową, potrzaskane żebra przebiły skórę agenta, a przez rany na śnieg wypłynęły parujące wnętrzności. Nim Samuela ogarnęła ciemność, zobaczył jeszcze, jak klepsydra z jego prawdziwym imieniem rozpryskuje się na kawałeczki w dłoni śmierci.

Comments

Jaggred Sietnik

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.